Ostatnia bajka prawie gotowa

Ostatnią bajkę niewątpliwie pomagał mi napisać Aleksander. Skąd to wiem? Bez jego pomocy niemożliwe, żebym dał radę wymyślić i przelać na papier całą opisaną historię. Tekst (w wersji przed poprawkami) przeczytałem narzeczonej. Była wyraźnie wzruszona. Powiedziała, że była to najlepsza ze wszystkich napisanych bajek (choć zanim ją usłyszała stanowczo upierała się, że najlepsi są Żołnierze i krokodyl). Teraz czekam jeszcze na to co powie redaktor prowadząca. Myślę, że podzieli opinię Ewy. Z niecierpliwością czekam też na efekty pracy graficzki. Jestem szalenie ciekaw jak poradzi sobie z wizualizacją tego, co napisałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *