I to ma być ta nowa jakość?

Nie jest dobrze. Znów oberwałem za czas przeszły (to nie takie łatwe opowiadać jakąś historię w czasie teraźniejszym). Gorsze jest jednak to, że prawie cały tekst poszedł do skasowania. – I to ma być ta nowa jakość? – usłyszałem po tym, jak przez cztery dni pracowałem nad „Żołnierzami i wielbłądem”. Znów musiałem przyznać Grażynie rację. Rozbójnicy, piramidy, pustynia, szable, konie, wydmy itp., itd. to wszystko już było i zostało napisane po tysiąckroć. Na szczęście oprócz krytyki redaktor zasugerowała mi także zmiany. Po korektach (no dobra, po napisaniu historii od zera) bajka miała stać się ciekawsza, dynamiczniejsza i przede wszystkim oryginalna. Czy jednak dam radę ją taką napisać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *