500 czy 1000?

Format A5+, czyli dość duży, wszystko wydrukowane w kolorze, a okładka obowiązkowo twarda – to ustalenia odnośnie tego jaką postać będzie miała książka. Ciągle waham się nad nakładem. Ostatnia, którą napisałem po pół roku sprzedała się w 60% (poświęcona kolarstwu, więc temat niszowy). W przypadku bajki rynek jest znacznie większy, ale też konkurencja znacznie ostrzejsza. Redaktorka z graficzką namawiają mnie na podwojenie planowanego początkowego nakładu i druk 1000 egzemplarzy. Mówią, że na dobrą książkę zawsze znajdą się nabywcy. No, ale czy moja w porównaniu z innymi rzeczywiście będzie dobra? Już moja w tym głowa, aby tak się stało!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *