Minimalnie spóźniona

– Rafał, może ja też napiszę coś od siebie – powiedziała moja siostra w momencie kiedy skończyłem Żołnierzy i łódź podwodną. – A o czym być chciała napisać – spytałem? – Może coś o łodzi podwodnej – odparła Weronika. No cóż, minimalnie spóźniła się ze swoim pomysłem. Pisania przez Weronikę nie było, ale w zamian była bardzo obszerna korekta merytoryczna (siostra jest oceanografem i pracuje na statku pomiarowym). Dzięki niej dowiedziałem się mnóstwa ciekawostek o morskich głębinach. Musiałem też przenieść akcję z Morza Bałtyckiego aż na Morze Norweskie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *